piątek, 27 września 2013

3

Natalia szła ulicą, usłyszała wołanie. Podbiegł do niej uroczy napastnik Japonii.
- Axel co się stało???- Spytała. Po chwili zorientowała się że chłopak ubrany jest w czarny garnitur i czarną koszulkę.
- Muszę cię o coś spytać.- Uklękł przed nią i wyjął z kieszeni pudełeczko. Otworzył je w środku był pierścionek.- Wyjedziesz za mnie????- Spytał z nadzieją.
Natalia gwałtownie otworzyła oczy. Od kilku dni ten sam sen. Do meczu został tydzień. A ona, przez te sny nie była w stanie się skupić. Ciągle myślała o przystojnym, bardzo pociągającym napastniku.
- Co do cholery!!!!- Krzykła. Popatrzyła na zegarek. Była 5:43, dziewczyna usiadła na łóżku. I tak by nie zasnęła.
- Muszę z nim pogadać.- Powiedziała. Ubrała się w czarne spodnie i szarą bluzkę. Wyglądała jak by ją z horroru wyrwano. Wory pod oczami.
                                  ***
- Axel możemy porozmawiać???- Spytała Natalia.
- Jasne.- Zeszli z boiska i usiedli wostatnim rzędzie na górze.
- Axel chodzi mi o to w pokoju, ja...- Axel Pokręcił głową. Przysunął się do niej i pocałował. Dziewczyna zarzuciła mu ręce na szyję. Dosłownie zapomnieli o całym świecie. Axel delikatnie wsadził jej język do ust. Co chwilę uderzał o jej język. Zachęcając tym do wspólnej zabawy. Dziewczyna nie dała się długo prosić. Nie miała jednak zamiaru się mu oddać bez walki.
Tę jak że ważna chwilę przerwały liczne gwizdy. Para odsunęła się od siebie. Popatrzyli w stronę boiska. Tam cała drużyna Japonii gwizdała. Nelly trzymała kamerę i nagrywała to.
- Dobrze, był czas na śmiech ale teraz wracać do gry.- Powiedziała Nelly.- Ty nie musisz Axel.- Powiedziała i usiadła na ławce. Zawodnicy wrócili do treningu.
- Mam pomysł.- Powiedziała Natalia.
                                 ***
- Natalia gdzie ty mnie ściągniesz!!!!- Krzyczała Kasia.
- Trzeba będzie zmienić kolor, no i trochę mnie makijażu. - Powiedziała Natalia sama do siebie. Zaciągnęła koleżankę do łazienki, tam stał Axel.
Dwie godziny później z łazienki wyszła dziewczyna o brązowych włosach i zielonych oczach. Wyglądała cudnie. Ubrana w czarne spodnie i szarą bluzkę.
- No Kaśka wyglądasz w miarę.- Stwierdziła Natalia.
- Aha, no może. A mówiłaś że gdzieś idziemy. No i gdzie zniknął twój książę na białym koniu. Wisz nawet zaczęłam go lubieć.
- Zostań tu.- Natalia wyszła z pokoju. Gdy wróciła ubrana była w czarne spodnie i czarną koszulkę.
- To twoja koszulka???
- Nie Axela, dał mi ją. Ładna co???
- Ta...- Natalia złapała ją za rękę i wyciągnęła z pokoju. Potem z budynku. Wsiadły do taksówki.
Wysiadły przed bazą drużyny z Japonii.
- Za dwa dni jest mecz. Japończycy robią impreze. Ja jako dziewczyna Axela mam prawo tu być. A ty jako taki dodatek. A i tam będzie Nathan.- Dodała Natalia i wyszła z auta. Kasia zrobiła to samo.
Weszli do środka, tam zawodnicy tańczyli i wogóle. Muzyka mocno grała.
- Nathan!!!- Do dziewczyn podszedł Axel i chłopak o niebieskich włosach.
- Nathan to Kasia, Kasiu to Nathan. Zostawimy was samych. To pa.- I już ich nie było.
- How are you????- Wydukał Nathan. - Mówię po Japońsku.- Powiedziała Dziewczyna.
- To dobrze, bo z anglika miałem truje.- Oboje zaczęli się śmiać.
- Masz ładne oczy.- Wypalił. Twarz dziewczyny zrobiła się dosłownie czerwona.
- Dzięki ty też.- Sama nie wiedziała co mówi.
- Coś się stało???- Spytał z troską.
- Tak ku***a, tak.- Złapała go za bluzę i pocałowała. Oczy Nathana zrobiły się wielkie. Gdy dziewczyna się odsunęła to on był cały czerwony. Złapał dziewczynę za rękę i pociągnął w nieznanym jej kierunku. Po chwili byli w jakiejś sypialni. Nathan zaczął całować ją po szyji. Dziewczyna pchnęła go na łóżko i usiadła mu na biodrach. Znów zaczęli się całować.
                                 ***
W tym samym czasie Axel siedział swoim pokoju, na łóżku. Na jego kolanach głowę trzymała Natalia.
- Mam nadzieję że Nathan jej nie skrzywdzi. Bo jak tak to zrobię mu bardzo bolesną kastracje.- Powiedziała. Axel zaczął się śmiać.
- Nie zrani. Kocham cię- Pocałował ją w policzek.
                                 ***
Trzy dni później Axel pakował swoje rzeczy do torby. Teraz po wygranej z Polską jechali do kraju darkuli. Do jego pokoju weszła Natalia.
- Hej mistrzu. Man dla ssiebie dobrą wiadomość.- Powiedziała.
- Jaką????
- Ja i Kasia zostałyśmy oficjalnie przyjęte do reprezentacji Japonii.- Axel podszedł do niej i mocno pocałował.
Dwie godziny cała drużyna Japonii stała przed autokarem.
- Tak jak pewnie już wiecie, mamy w drużynie nowych zawodników. Macie nie dawcą im forów.- Powiedziała do dziewczyn.
- Się robi szefowo.- Kasia stanęła na baczność. Wsiedli do autokaru, Natalia wzięła garść jakiś tabletek. Położyła głowę na ramieniu swojego chłopaka.
- Umie ktoś śpiewać???- Spytał Jordan.
- Ja i Nat.- Kasie podniosła rękę.
- To dajecie. Kasia podeszła do.
              Zabij się nikt nie lubi
     tutaj, cie. Strzel sobie w głowę,
      i rozwal na połowę.
Zaśpiewały.
- A coś innego????- Spytał Axel. Dziewczyny zaczęły śpiewać coś po polsku.
Po dojechaniu na miejsce drużyna Japonii przeżyła szok. Mieli mieszkać w starym zamku. Zamku w którym zabito wiele ludzi. Zawodnicy drużyny przeciwnej okazali się rodzeństwem. Żaden nie wypowiedział ani jednego słowa.
I z nimi mecz podszedł niewiarygodnie łatwo.
Podczas któregoś treningu Kasia biegła w kierunku bramki z piłką. Nagle upadła na ziemię i zemdlała.
Obudziła się w jakimś pokoju. Obok niej siedziała kobieta. Jej mina nie wróżyła nic dobrego.
- Co się stało????- Spytała dziewczyna.
- Zemdlałaś. Mam dla ciebie złą wiadomość jesteś w...

No i w końcu dałam. To wszystko wina Karoliny. Ona mi nowego nie przyniosła i musiałam sama pisać. A miałam mało czasu. Na pewno są błędy. Bardzo proszę( ona prosi) o dużo komentarzy.

niedziela, 15 września 2013

2

Axel siedział w swoim pokoju. Na uszach miał słuchawki. Właśnie leciała jego ulubiona piosenka. Nagle przyszła mu ochota na spacer. Ubrał na siebie czarną kurtkę i wyszedł z budynku. Było około dwudziestej. Na dworze robiło się już ciemno. Chodził po parku, gdy nagle usłyszał czyjeś krzyki. Zaczął biec w kierunku skąd dochodziły. Zobaczył jakiegoś gościa próbującego dobrać się do dziewczyny. Podbiegł i uderzył go w twarz. Ten podniósł się z ziemi i uciekł. Axel pomógł wstać dziewczynie. Popatrzył jej w oczy. Była to ta dziewczyna z którą rozmawiał podczas treningu.
- Nic ci nie jest????- Spytał z troską. Dziewczyna pokręciła głową. Nie miała na sobie bluzki. Ta leżała podarta na ziemi. Axel zdjął swoją kurtkę i założył na ramiona dziewczyny.
- Chodź zabiorę cię do nas do hotelu.- Zaczęli iść w tamtym kierunku.
W hotelu Nelly dała dziewczynie ciuchy. Axel bardzo się o nią martwił. Stanął pod drzwiami pokoju który dostała dziewczyna. Zapukał dwa razy. Usłyszał ,,proszę" i wszedł do środka.
- Hej jak się czujesz???- Spytał siadając obok dziewczyny na łóżku.
- Bywało gorzej.- Wyznała.
- Jak masz na imię?????
- Natalia, ale wolę Nat.- Powiedziała i popatrzyła na napastnika Japonii.
- Ty to Axel Blaze tak.- Chłopak pokręcił głową.
- Wiesz bardzo dobrze grasz w piłkę.- Zaczął.
- Tak, szkoda jednak że robię to bo muszę. A nie bo chce.- Wyznała dziewczyna.
- Dlaczego musisz????- Spytał Axel z troską.
Dziewczyna popatrzyła przez okno.
- Moja młodsza siostra miała straszny wypadek. Rząd powiedział że jeżeli będę grać to. To ona wyjdzie z tej śpiączki.- Axel poczuł okropny ból w sercu. Doskonale rozumiał co czuje dziewczyna. On czuł to samo.
- Moja młodsza siostra też jest w śpiączce.- Wyznał.
- Dlaczego????
- Jeden psychopata zdecydował że nie chce bym grał z jego drużyną. I uderzył w to co jest dla mnie najważniejsze.- Zacisnął ręce w pięść. Dziewczyna pogłaskała go po policzku. Axel popatrzył w jej piękne oczy. Przysunął się i delikatnie pocałował. Natalia poczuła że robi się cała czerwona. Zaczęła oddawać pocałunek.
- Przepraszam że przeszkadzam w tak ważnej chwili ale Axel trener cie woła.- Powiedziała Nelly. Axel szybko odsunął się od Natalii i wyszedł z pokoju.
- No no dziewczyno udało ci się zrobić coś o czym marzą miliony nastolatek.- Powiedziała Nelly i puściła oczko do nadal zszokowanej Natalii.
Nelly wyszła z pokoju i zamknęła drzwi.
Następnego dnia Natalia wróciła do bazy drużyny polski. Widać Nelly czy ktoś z Japonii zadzwonił do nich by się nie martwili.
Dziewczyna poszła do swojego pokoju. Usiadła na łóżku i dotknęła swoich ust. Przed oczami stanęła jej wizja Axela. Chłopak jej się podobał i to nawet bardzo.
- Przecież nie mogłam się w nim zakochać.- Powiedziała sama do siebie.
- W kim????- Spytała dziewczyna o zielonych włosach. Usiadła obok Natalii i popatrzyła jej w oczy.- Ładny on chociaż jest, to u niego spędziłaś tę noc.- Dotknęła brzucha Natalii.- Jesteś w ciąży. Mogę zostać ciocią. Kiedy ślub, boże w co ja się ubiore.- Najgorsze było to że ona to wszystko mówiła na poważnie.- Boże w co ja się ubiore.- Wstała i wybiegła z pokoju. Natalia zaczęła się śmiać. Po chwili zielonowłosa wróciła.- Nie mam się w co ubrać.- Usiadła obok Nat.- Opowiedz mi coś o nim.
- Dobrze, ma na imię Axel. Jest głównym napastnikiem reprezentacji Japonii.- Zaczeła.
- Axel Blaze, masz na myśli tego blondyna. Dziewczyno on jest brzydki. Co innego Nathan. Ten jest naj lepszym i najpiękniejszym chłopakiem na świecie.- W jej głosie było słychać marzenie.
- Mnie nie kręcą faceci w włosach dłuższych niż moje same.- Wyznała Natalia.- Ale tobie Kasiu może się on podobać.
- No piękny jest.
- Masz jego plakat nad łóżkiem, i wszystkie możliwe wycinki z gazet. Ty go nawet na tapecie na tabciu i fonie masz.
- Nie prawda man jeszcze na laptopie, i padzie i mp4. I gdzieś jeszcze.- Natalia uderzyła się otwartą dłonią w twarz.- Mielisz że jak go zaczne błagać to da mi autograf.
- Jak dasz mi spokój to załatwie ci jego zdjęcie bez koszulki z autografem.- Palneła Natalia bez zastanowienia.
- Dzięki!!!!!!!!- Dziewczyna pocałowała ją w policzek i wyszła jej pokoju. Natalia wiedziała że będzie żałować tej obietnicy. Zresztą ona już jej żałowała.
Następnego dnia podczas ttreningu podeszła do zawodników Japonii.
- Axel możemy pogadać????- Poszli usiąść na trybuny.
- Musisz mi pomóc.- Zaczęła.
- W czym????
- Potrzebuje zdjęcia Nathana bez koszulki z autografem.- Axel nie wytrzymał zaczął się śmiać.
- Po co ci to????
- Powiedziałam koleżance że jej to załatwie jeśli da mi spokój. Spokój mam ale zdjęcia nie.- Podrapała się po głowie.
- Dobrze ale musisz mi pomóc.
Po treningu, Alex razem z Natalią czekał pod szatnią gdzie byli zawodnicy jego drużyny. Wkońcu gdy został tam tylko Nathan weszli do środka. Nathan miał na sobie czarne spodnie i niebieską bluzkę.
- Hej jestem Nathan.- Przedstawił się Swift.
- Hej mam prośbę.- Axel zaczął się śmiać.- Moja koleżanka jest twoją wielką fanką. A ja głupia obiecałem jej że.- Zaczęła mówić niewyraźnie. Axel podszedł do przyjaciela.
- Potrzebujemy twoje zdjęcie bez koszulki z autografem.- Nathan popatrzył na niego jak na wariata.
- Piłeś coś???
- Nie. Nathan proszę tylko jedno zdjęcie.
Zaczęli go prosić. W rezultacie Nathan zdjął bluzkę a Natalia zrobiła jedno zdjęcie.
- jutro przyjdę po podpis.- Powiedziała dziewczyna i wyszła z szatni.
Następnego dnia Natalia weszła do pokoju Kasi. Ta leżała na łóżku, jak wariatka wpatrywała się w plakat na którym był Nathan. Z jej ust leciała ślina.
- Proszę.- powiedziała Natalia i rzuciła jej koperte. Dla własnego bezpieczeństwa wyszła z pokoju koleżanki.
- Aaaaaa!!!!!!!!- Dobiegł krzyk z pokoju dziewczyny. Kasia wybiegła z pokoju i rzuciła się na szyję niebiesko-okiej.
- Kocham cię!!!!!

Proszę o to i nowy. Mam nadzieje że się podoba.

czwartek, 5 września 2013

1 Mistrzostwa.

Witam jestem nową bloggerką, nazywam się Inazuma. Mam nadzieję że mój blog przypadnie wam do gustu.

W klasie panowała grobowa cisza. Wszyscy uczniowie i nauczyciel patrzyli na zegarek który wisiał nad drzwiami. Wszyscy czekali aż zadzwoni i da im wolność na następne dwa miesiące. Nagle po całej szkole rozszedł się upragniony przez wszystkich hałas. Nauczyciel wyszedł, a wręcz wybiegł z sali. Po pomieszczeniu rozszedł się dźwięk rozmów.
- No panowie, nie ma wakacji jedziemy na mistrzostwa świata.- Powiedział chłopak o brązowych włosach. Z klasy wyszło sporo osób. Ci co zostali patrzyli się na chłopaka o brązowych włosach. Jeden z nich wstał i podszedł do tego o brązowych włosach.
- Mark ja idę do domu, muszę coś załatwić???- Powiedział chłopak o białych włosach.
- Coś się stało Axel????- Spytał chłopak.
- Nie nic.- Chłopak popatrzył na resztę ludzi w sali.- Do zobaczenia na lotnisku.- Machnął ręką i wyszedł z sali.
- Dobra panowie, musimy wygrać i zrobić z Raimona najlepszą drużynę na świecie!!!- Krzyknął Mark.
                               ***
Następnego dnia cała nowa drużyna Raimona zebrała się przed lotniskiem. Nie było tylko Axela. Było to dość dziwne, ponieważ chłopak był bardzo punktualny. Przed lotnisko zajechał czarny samochód. Wysiadł z niego Axel. Niósł dużą czarną torbę.
- Hej.- Powiedzieli wszyscy. Chłopak tylko kiwnął głową. Nikogo to nie zdziwiło, ponieważ chłopak zawsze był milczący. Podeszła do nich dziewczyna o rudych długich za pas włosach.
- Dobrze za godzinę mamy odlot.- Weszła do budynku. Chłopcy poszli za nią. Przed bramką czekały na nich jeszcze dwie dziewczyny. Jedną o szarych włosach a druga o niebieskich.
Zaczęło się standardowe przeszukiwanie. Nikt tego nie lubił. Wkońcu jednak udało im się wejść na pokład samolotu, ten wyczarterowany był specjalnie dla nich. Axel usiadł na samym tyle, założył słuchawki na uszy i zamknął się w swoim świecie. Mark za to rozmawiał z kolegą o długich niebieskich włosach.
- Jak myślisz Nathan wygramy te mistrzostwa???- Spytał Mark. Chłopak zaczął się zastanawiać.
- Mam taką nadzieję, nie wiemy z jakimi przeciwnikami będziemy musieli się zmierzyć.- Mark opuścił głowę. Po drugiej stronie samolotu chłopak o szarych włosach patrzył przez okno. Nie za bardzo lubił latać. Nagle wstał i usiadł koło Axela, chłopak zmierzył go zdziwionym spojrzeniem.
- Axel jeżeli chodzi o to wtedy, to ja przepraszam nie widziałem że.- Blaze Pokręcił głową.
- Spoko, nic się nie stało. Shawn gdzie my właściwie lecimy bo nie za bardzo słuchałem Nelly???- Shawn zaczął się śmiać.
- Polska, a dokładnie Bydgoszcz.- Powiedział to bardzo niewyraźnie.- Czy jakoś tak.- Axel posłał mu lekki uśmiech.
- Co tam u twojej siostry, do której klasy już idzie????
- Do czwartej.- Wyznał Blaze. Shawn zmierzył go dziwnym spojrzeniem. Coś było nie tak, Axel był jakiś smutny. Co prawda nigdy nie był za bardzo rozmowny, ale teraz prawie się nie odzywał.
- Coś się stało???- Spytał Shawn.
- Nie.- Blaze założył słuchawki. Shawn popatrzył przez chwilę na niego i wrócił na swoje miejsce.
Po przylocie do Polski zostali za wiezieni do jakiegoś hotelu. Nikt nie zwracał uwagi na nazwy, wszyscy byli zmęczeni. W każdym pokoju było po dwóch - trzech  chłopaków. Axel dostał pokój z Davidem i Jude'm. Wziął szybki prysznic i poszedł spać. To samo zrobili jego koledzy.

Rano Nelly obudziła ich o szóstej. Za co została przywitania żądnymi zemsty minami. Poszli do restauracji, ta i zresztą cały hotel był tylko do ich dyspozycji. Na śniadanie był szwedzi stół.
- Smacznego.- Powiedzieli i zaczęli jeść to co mieli na talerzach. Jedni mieli płatki inni kanapki.
- Po śniadaniu macie dla siebie godzinę. Potem spotykamy się w głównym holu.- Dodała Nelly. Zawodnicy przytaknęli. Tak jak kazała Nelly godzinę póżniej zjawili się w holu. Każdy miał ze sobą torbę z logo Japonii, na sobie mieli za to czarno-czerwone dresy.
- Dobrze moi kochani.- Zdziwienie chłopaków było wielkie.- Teraz pojedziemy na trening. Tam poznamy drużynę z Polski. A jest coś co wam nie powiedziałam. To drużyna w której grają same dziewczyny.- Dodała Nelly i wsiadła do środka. Chłopcy nie wiedzieli co mają zrobić. Spodziewali się wysokich, napakowanych chłopaków, a nie dziewczyny. Nadal w szoku wsiedli do autobusu i zaczęli jechać na stadion. Miasto Bydgoszcz puki piękne. Chłopcy byli zachwyceni. Podjechali pod mały stadion. Celia wytłumaczyła im że trenować będą na tym.
                                 ***
Gdy tylko weszli do szatni zaczęli się przebierać.
- Myślicie że te zawodniczki są ładne???- Spytał Kevin.
- No nie wiem. Ja się spodziewam wielkich napakowanych bab.- Przyznał Jordan.
- Może nie będzie tak źle.- Powiedział Hiroto. Wszyscy bez wyjątku zaczęli się śmiać. Ubrani w stroje które składały się z białych bluzek i czarnych spodni poszli na stadion. Gdy tylko weszli na murawę dosłownie szczęki im opadły. Stały tam dziewczyny w ich wieku. Ubrane one były w biało-czerwone stroje. A co najważniejsze każda z nich była dosłownie piękna. Kevinowi ślina z ust poleciała. Takich dziewczyn żaden zawodnik Raimona nigdy nie widział. Żadnej niczego nie brakowało.
- Wiecie co to będzie piękny trening.- Powiedział Kevin i ruszył w kierunku dziewczyny o białych włosach. Oczywiście w wiadomym celu.
Chłopcy stwierdzili jednogłośnie że to najlepszy trening w ich życiu. Dziewczyny okazały się bardzo miłe. Niestety tylko trzy mówiły po Japońsku. Ale z resztą rozmawiali po Angielsku.
Po treningu Axel usiadł na ławce. Reszta chłopaków rozmawiała z dziewczynami. Obok niego usiadła dziewczyna o brązowych włosach i pięknych niebieskich oczach.
- Czemu nie jesteś z resztą drużyny i nie podrywasz moich koleżanek.- Spytała dziewczyna po Japońsku.
- Bo to nie w moim stylu. Wolę być z tyłu. Nie wyróżniać się.- Posłał dziewczynie piękny uśmiech.- A ty czemu jesteś tu????
- Z tego samego powodu co ty.- Wyznała dziewczyna a na jej twarzy pojawił się delikatny rumieniec.

Mam nadzieję że się podobało.